BREAKOUT - Karate 
LP:  Muza (02.1972) 
        Muza  (1986) 
CD: Polskie Nagrania (1991) 
        pod nazwą "Tadeusz Nalepa Blues 

        Breakout 1971-1972" (wraz z "Blues Breakout") 

1. Daję ci próg
2. Takie moje miasto jest
3. Nocą puka ktoś
4. Powiedzmy to
5. Rzeka dzieciństwa
6. Jest gdzieś taki dom
7. Śliska dzisiaj droga
8. Zaprowadzić ciebie muszę tam
9. Karate


 

Daję ci próg
Tekst :Bogdan Loebl
Muzyka :Tadeusz nalepa

W spadku ci daję
W spadku ci daję mojej drogi kres
Jeśli chcesz, spróbuj iść od nowa
Rzekł do mnie ojciec dnia pewnego tak
Zostawiam ci też próg
Próg, na którym siada nocą blues

W spadku ci daję
W spadku ci daję prosto w oczy wiatr
Weź także me niepewne jutro
I jeśli umiesz, synu, coś z nim zrób
Zostawiam ci też próg
Próg, na którym siada nocą blues

W spadku dostałem
W spadku dostałem to, co teraz mam
Niepewne jutro i wiatr w oczy
Dla ciebie synku to dziedzictwo mam
Zostawię ci też próg
Próg, na którym siada nocą blues
 

Takie moje miasto jest
Tekst :Bogdan Loebl
Muzyka :Tadeusz nalepa

Księżyc prószy sadzą
takie moje miasto jest
księżyc - wiadro sadzy
takie moje miasto jest
wstanie jutro rano
czarne dłonie dźwignie swe

rzeka niesie ryby
memu miastu niesie je
niesie strute ryby
memu miastu niesie je
rzeka to już cmentarz
moje miasto jeszcze nie

drzewa tracą liście
takie moje miasto jest
tracą wiosną liście
takie moje miasto jest
drzewa - martwe rzeźby
moje miasto jeszcze nie

rzeka niesie ryby
w czarne dłonie chwytam je
drzewa tracą liście
w czarne dłonie chwytam je
liście są już martwe
moje miasto jeszcze nie
 

Nocą puka ktoś
Tekst :Bogdan Loebl
Muzyka :Tadeusz nalepa

Nocą puka ktoś, ze snu budzi mnie
Nie wiem czego chce ode mnie, czego chce
Może łaknie szklanki wody
Może łaknie kromki chleba
Schronienia może trzeba mu

Nocą puka ktoś, ze snu budzi mnie
Nie wiem czego chce ode mnie, czego chce
Może szuka ciepła domu
Może szuka twojej dłoni
Czułości może trzeba mu

        Nie burz mi ciszy nocy
        Nie bierz mi zapomnienia
        Nie wyrywaj mnie spod narkozy snu
        Co mi w zamian dasz, co lepszego za to dasz
        Ja już znam wszystkie drogi
        Byłem tam i wróciłem
        Tam u kresu ich jest po prostu nic
        Tak jak ja w narkozę snu
        Wejdź w narkozę snu

Nocą puka ktoś, ze snu budzi mnie
To tak puka moje serce, ono to
Moje serce w noc mnie budzi
I chce ciepła twego ciała
Czułości twojej trzeba mu

        Ono chce noc twą dzielić
        Ono chce bić przy twoim
        Nie zabieraj mu ciepła twego snu
        Co mu możesz dać, co lepszego możesz dać
        Przeszło już wszystkie drogi
        Siedem rzek przepłynęło
        Tam u źródeł ich jest odbicie twe
        Wniosłem je w narkozę snu
        W mą narkozę snu

Nocą puka ktoś, ze snu budzi mnie
To tak puka moje serce ono to
Ono pragnie twego słowa
Pragnie ciepła twego ciała
Czułości twojej trzeba mu.
 

Powiedzmy to
Tekst :Bogdan Loebl
Muzyka :Tadeusz nalepa

Spróbujmy raz, spróbujmy chociaż raz
powiedzmy to co myśli każde z nas
może wszystko runie
na ten piękny ogród kłamstw

Powiedzmy to, powiedzmy sobie to
niełatwo, wiem, powiedzieć prawdę wprost
może nie dziś jeszcze
jaki piękny ogród kłamstw

spróbujmy raz, spróbujmy chociaż raz
powiedzmy to, co myśli każde z nas
zawsze tylko z tobą
jaki słodki ogród kłamstw
 

Rzeka dzieciństwa
Tekst :Bogdan Loebl
Muzyka :Tadeusz nalepa

Tylko w tobie mogę rzeko dawnych dni
Tylko w twojej wodzie mogę ból zmyć z moich rąk
Rzeko dzieciństwa
Gdzie twa woda czysta, która koi ból
Tylko twoją wodą z moich rąk zmyć mogę ból
Rzeko dzieciństwa

Las nad tobą szumiał ale ścieli go
Las nad tobą szumiał, twoją wodą poił się
Rzeko dzieciństwa
Gdzie twa woda czysta, która koi ból
Daj mi twoją wodą z oczu moich spłukać łzy
Rzeko dzieciństwa

Zostawiłem ciebie rzeko dawnych dni
Opuściłem ciebie, miasto zwiodło gwarem mnie
Rzeko dzieciństwa
Gdzie mnie toczy niby kamień miasta nurt
Daj mi twojej wody nabrać w dłonie chociaż raz
Rzeko dzieciństwa

Toczy mnie jak kamień miasta wielki nurt
Toczy mnie jak kamień, jak mam wrócić na twój brzeg
Rzeko dzieciństwa
Gdzie mnie niesie coraz szybciej życia nurt
Giniesz z moich oczu, coraz dalej jesteś już
Rzeko dzieciństwa.
 

Jest gdzieś taki dom
Tekst :Bogdan Loebl
Muzyka :Tadeusz nalepa

Widzę, jak co noc ekspres staje tu
Ekspres nocny, który mnie
Zabrać stąd może, zabrać stąd
Bardzo krótko tutaj stoi
I nikt nie wie, dokąd jedzie on
Jest gdzieś dom i ona czeka tam
Tak mi wróżka powiedziała
Jest gdzieś taki dom

Nie wiem, co mam brać, co mam z sobą brać
Chyba tu zostawię strach
Który mi kazał w kłamstwie żyć
Bardzo krótko ekspres stoi
Bluesa tylko wezmę z sobą, bo
Jest gdzieś dom i ona czeka tam
Tak mi wróżka powiedziała
Jest gdzieś taki dom

Widzę jak co noc ekspres staje tu
Ekspres nocny, który mnie
Zabrać stąd może, zabrać stąd
Bardzo krótko tutaj stoi
I nikt nie wie, dokąd jedzie on
Jest gdzieś dom i ona czeka tam
Tak mi wróżka powiedziała
Jest gdzieś taki dom.
 

Śliska dzisiaj droga
Tekst :Bogdan Loebl
Muzyka :Tadeusz nalepa

Tyle śmiesznych zdarzeń
mnie się jakoś nie chce śmiać
tyle śmiesznych zdarzeń
coś nie dobrze ze mną dziś
oto pada człowiek
mnie się wcale nie chce śmiać

śliska dzisiaj droga
wszystkim bardzo spieszy się
jeśli sam nie wstanę
każdy poda rękę mi
blues się ze mnie śmieje
on nie wierzy chyba w to

tyle obok ludzi
każdy poda rękę mi
wierzę w pomoc ludzi
wszyscy mego dobra chcą
blues się ze mnie śmieje
on nie wierzy chyba w to
 

Zaprowadzić ciebie muszę tam
Tekst :Bogdan Loebl
Muzyka :Tadeusz nalepa

O miłości moja
wiem że muszą być gdzieś takie drzwi
które można zamknąć
które zatrzymają w drodze ich
o miłości moja
wiem że muszą być gdzieś takie drzwi

o miłości moja
zaprowadzić ciebie muszę tam
zanim cię zabije
jadem swoim miasta zimny płaz
zanim cię zabije
zaprowadzić ciebie muszę tam

o miłości moja
wiem że muszą być gdzieś takie drzwi
musi być gdzieś okno
w które nie zagląda obcy nikt
o miłości moja
gdzieś na pewno ciepła skrawek jest

o miłości moja
wiem że musi być gdzieś taki dom
musi być gdzieś pole
które tylko dla nas ciszę ma
o miłości moja
gdzieś na pewno ciepła skrawek jest

 BLUES
STRONA GŁÓWNA